Honor 6 od Huawei powiększył naszą rodzinkę na czas świąteczno-noworoczny. Zadomowił się zaskakująco szybko i poczuł jak u siebie. Niby niewinnie biały, gładki, bez skazy. Jednocześnie wyrazisty i intrygujący. Uwiecznił troszkę naszych świąt, zimowych pierwszych spacerów, matczynych selfi i fotek typowo na Instagram. Użytkowany był i w domu i na powietrzu. W ciemnościach, kiepskim świetle jak i tym najbardziej sprzyjającym - dziennym.
Jestem mamą, której zwyczajnie nie wszystko układa się po myśli. Slow life bez luksusu to moje prawdziwe życie. Cenię sobie ciszę odkąd mam dzieci. Lubię fotografować i pisać.