Skoro grudzień w kalendarzu, nikt już nie powie, że za wcześnie na mikołajkowe ozdoby. W naszej miejscowości ulice już obstrojone, w centrum miasta postawili piękną wielką choinkę. To chyba czas pomału dążyć do przygotowań świątecznych, zaczynając od Mikołajek.
Jesteśmy nie tylko widownią, ale kibicem i mega motywatorm do działań. Napędem, trenerem ? Czemu nie. Nauka mowy to etapy, od płaczu, głużenia, "aguuu", po sylaby, chińsko brzmiące słowa i pełne krótkie zdania. W każdym z tych etapów dziecko do nas przemawia. Na tyle ile potrafi. Nie spoczywa na laurach i cały czas dąży by udawało się coraz lepiej. Pragnie wyrażać swe emocje nie tłumiąc ich wsobie. Przecież dobrze jest się móc wygadać, prawda ? :) A my rodzie mamy zaszczyt mu w tym towarzyszyć i pomagać np. podczas zabaw.
Z zamiarem zmiany oprawek nosiłam się co najmniej od roku. Zawsze myślałam by mieć fajne oprawki i nowe porządne szkła trzeba wydać fortunę. Odkładałam ich kupno w czasie. Nosiłam wiernie moje brązowiaki, które wypłowiały, zdarły się. Przeżyły szczeniaka, wypadające szkła i dziecko. Upadki i inne. Fakt - przeżyły 7 lat i nadal są. Ale szczerze nie mogłam już na nie patrzeć ! no i na siebie, wiecznie tą samą, wręcz nudną. Zmiana fryzury nawet nie ładowała mnie tak jak powinna.
Zawieruszyło się gdzieś te lato upragnione.
Lipiec dziś już i zimno - wiosennie.
W niedzielę wraz z Birdie na spacer się wybraliśmy.
Ale apaszkę Martyśka miała, także niczego się mama nie obawiała.
Nic nam nie strasznie, grunt dobrze się bawić !
Ruszyliśmy niezastąpioną furą najmłodszej.
Tata pozostał w roli kierowcy. W końcu zawodowiec ;)
![]() |
Foteliki. Zmora matek. Do wyboru całe mnóstwo modeli, kolorów, funkcjonalności i cen. Są te tanie i bardzo drogie. Skąd wiedzieć jaki wybrać ? Jaki będzie najlepszy, najwygodniejszy i najbezpieczniejszy dla mojego dziecka ? Czym się sugerować ? A może kupić używany i wyjdzie taniej ?
![]() |
| 16 miesięczna podróżniczka |
WAŻNE !
Wpis był tworzony ponad 4 lata temu, kiedy wiedza na temat fotelików RWF była znikoma. Jest zatem NIEAKTUALNY. Dzisiaj właśnie taki fotelik będzie najlepszym wyborem ! Wpis zaktualizuję jak tylko będzie to możliwe. Jednocześnie zachęcam do czerpania wiedzy od Tylem.pl lub Osiemgwiazdek.pl (05.10.2017)
Używane foteliki
Jeśli macie pewność, że fotelik nie uczestniczył w wypadku. Nie przeleżał na mocnym słońcu mnóstwa czasu (plastiki się luzują, zniekształcają, zatem fotelik traci na bezpieczeństwie w razie "Wu"). Nie było przy nim nic majstrowane, podmieniane, naprawiane na własną rękę. Można taki nabyć ALE - na własną odpowiedzialność. Osobiście nie zdecydowałabym się na taki zakup, gdyż w rodzinie nie ma po kim odziedziczyć, by mieć pewność, że wszystko ok. A w sieci owszem, całe ich mnóstwo ale gwarancji brak na ich stan faktyczny. Także tego rozwiązania generalnie nie polecam.
Czym się kierować ?
Foteliki zwłaszcza te bardzo tanie są dopuszczane do sprzedaży ale co najważniejsze, nie spełniają norm bezpieczeństwa ! Warto więc zobaczyć jak prezentuje się dany fotelik w tych testach. Najbardziej miarodajny na chwilę obecną jest szwedzki Plus Test. Co ważne, żaden fotelik przodem nie spełnia jego norm.Najlepszym wyborem będzie wybór fotelika RWF tyłem do kierunku jazdy już jako kolejny po nosidełku.
Pomocna jest ściągalna tapicerka, by w razie czego dało się ją domowym sposobem (w pralce) wyprać, by potem fotelik wyglądał jak nowy :)
Pozycja półleżąca. Pomocna zwłaszcza gdy sporo jeździcie samochodem. Drzemka dla malucha jest wtedy komfortowa i bezpieczna :)
Napinacz pasów - powoduje większą stabilizację fotelika. Możliwy też Isofix, o ile Wasz samochód go posiada. Jak dla mnie jeśli samochód go nie posiada, przy dobrym wyborze fotelik będzie ładniej siedział zamontowany na pasach.
Ważne !
Upewnij się, że dany fotelik jest odpowiedni dla Waszego samochodu i dziecka. Najlepiej go przymierzyć ! Nie kupuj w ciemno bez przymiarki, by się potem nie rozczarować. Źle dopasowany fotelik nie daje żadnego bezpieczeństwa !
Najlepszym miejscem do zamontowania fotelika jest tył samochodu po lewej lub prawej stronie. Zamontować z przodu można tylko wtedy kiedy z przodu nie ma poduszki powietrznej lub jest wyłączona ! Jednak najbardziej zalecany jest tył samochodu.
Pasy przyciągamy tak mocno by nie dało się go uszczypnąć ;) lub po prostu by mieścił się pod nie tylko jeden palec.
Kiedy 0-13kg zmienić na 9-18kg ?
To nieprawda, że gdy dzidziuś osiągnie wagę 9kg należy od razu niezwłocznie zmienić fotelik ! Czym dłużej dziecko będzie jeździło tyłem do kierunku jazdy tym lepiej dla jego kręgosłupa przede wszystkim. U dziecka 9 kilogramowego wszystko jest jeszcze delikatne, główka mało stabilna, no i często foteliki 9-18 są po prostu za duże. Ramionka dziecka w foteliku 9-18 powinny wypychać pasy, a nie zwisać na dziecku.
Jeśli w 0-13 głowa nie wystaje poza fotelik jest on odpowiedni !
Jaki fotelik wybrać ?
Markowy. Tak, bo one zwykle spełniają normy bezpieczeństwa (testy ADAC). My zaufaliśmy firmie Maxi-Cosi. Najpierw posiadaliśmy 0-13 Maxi Cosi Citi, a od kilku dni 9-18 Maxi Cosi Priori XP.
![]() |
| Maxi Cosi Citi 0-13kg |
![]() |
| Maxi Cosi Priori XP 9-18kg |
Warto zajrzeć do sklepów stacjonarnych, ponieważ często cena jest tańsza lub niewiele droższa od tych z Allegro. A lepiej przecież wymacać, przymierzyć, wypytać. Bo zakup fotelika powinien być świadomym i bardzo ważnym zakupem. A nie, że na odwal się jakiś się kupi i będzie ok.
Za nasz nowy fotelik zapłaciliśmy 568zł. Cena uważam bardzo dobra. Istnieje jeszcze fajny fotelik Maxi Cosi Tobi 9-18. Ale jego cena dwukrotnie wyższa, a różni się zaledwie pstryczkiem czerwony-zielony przy pasach i zagłówkiem. Więc po co przepłacać :) Dodatkowo na nich były prowadzone testy przy dachowaniu samochodu i się nie sprawdził.
Zachęcam więc do zaangażowania się w temat PRZED zakupem nowego fotelika.
Pamiętajmy, że najważniejsze jest bezpieczeństwo naszego malucha !
A wraz z tym komfort jazdy i nasz rodzicielski spokój wewnętrzny.
My z naszego nowego Ferrari, jesteśmy bardzo zadowoleni. Martyna wreszcie wygodnie mogła się ułożyć i obserwować drogę i wszystko co wokół :) Podróżowanie jest przyjemnością.
Są dwa rodzaje myjek standardowe i hiper miękkie. My testowałyśmy standardowe o wymiarach 19 cm x 19 cm i grubości 3,5 mm. Posiadają certyfikat OEKO-TEX® . Surowiec - wysokiej jakości polietylen. Pakowane są po 50 szt.
Opakowanie:
Wygląd paczki nie wskazywał na taką ilość myjek ! Tuż po otwarciu, zawartość urosła, do rozmiarów bardzo pokaźnych. Wow ! Zaczęłam się zastanawiać jak to jest zrobione i jak się tego używa ? Wszystkie sztuki razem, sprawiały wrażenie gąbki... białej, najzwyklejszej gąbki. Też mi nowość - pomyślałam.
Eko-myjka:
Wyjęłam więc 1 sztukę cieniutkiej gąbeczki. Bardzo delikatnej, przyjemnej w dotyku, o neutralnym zapachu nie drażniącym nosa. Już na sucho fajnie się poddawała w dłoni i ciekawiła nadal bardzo.
Testowanie:
W związku z zaistniałą zawartością w pieluszce córki (siusiu), myjusie poszły w ruch. Namoczyłam w wodzie, wycisnęłam nadmiar wody i zabrałam się do przewinięcia. Pupcia fajnie szybko się odświeżyła, ale nie wyobrażam sobie czyścić tym pupy malucha po zrobieniu kupki ! Nie podjęłam się tego w testowaniu (przymierzałam się 2 razy), bo po pierwsze zużyłabym masę myjek (ekologicznie ?), a po drugie miałabym wrażenie, że zawartość pieluszkowa pozostanie mi na dłoniach ;)) Pozostawiam więc to dla innych odważniejszych testerów.
W kąpieli za to są idealne, dużo lepiej się sprawdzają niż tradycyjne, często drapiące gąbki. Delikatnie i dokładnie obmywają ciałko. Nawet Martysia sama podjęła próbę mycia się nimi. Przemyć rączki, czy buzię też można, nie podrażnią delikatnej buzi.
W kąpieli za to są idealne, dużo lepiej się sprawdzają niż tradycyjne, często drapiące gąbki. Delikatnie i dokładnie obmywają ciałko. Nawet Martysia sama podjęła próbę mycia się nimi. Przemyć rączki, czy buzię też można, nie podrażnią delikatnej buzi.
Ważne:
Po zużyciu nie wrzucamy myjek do toalety !
Podsumowanie:
Jeśli mam być szczera, nastawiałam się na większy zachwyt eko-myjkami. Za dużo z tym zabawy, zwłaszcza przy kupce ! Nie wyobrażam sobie mycia tym pupy np. na zakupach w markecie.
- do wycierania buzi, rączek jak najbardziej tak
- do kąpieli jako alternatywa dla gąbek - tak
- do szybkiego podmycia się - niekoniecznie w ciąży, również ok
- do czyszczenia pupy przy zmianie pieluszki - siusiu ok, kupka nie!
Jeśli ktoś jest mega nastawiony na wszystko co EKO. Powinien Myjusie polubić od pierwszego wejrzenia. My kolejnego opakowania nie nabędziemy, gdyż nie trafiły do końca w nasze gusta.
W celu zapoznania się z szerszą ofertą myjek dziecięcych lub zamówienia w/w Myjsi odsyłamy na stronkę eko-myjek :)
Dziękujemy serdecznie za możliwość testowania MYJUSI - "Konwil" s.c.
ul. Gliwicka 78, 46-200 Kluczbork
Od jakiegoś czasu zmagamy się z suchością skóry u małej Martynki. Zaczęło się gdy uczuliło jej ciałko pierze, którym wypełniony był zimowy płaszczyk. Pediatra oprócz leków zaleciła mocne natłuszczanie skóry. Niestety nic nie dawało oczekiwanego efektu.
Przy okazji ostatniego szczepienia i badania zalecono nam mocne natłuszczanie balsamem LIPKAR BAUME AP z wodą termalną LA ROCHE-POSAY . W formie miłego gestu otrzymaliśmy darmową, 15ml próbkę do testowania.
Przyznam, że wcześniej nie słyszałam nic o tej marce kosmetyków.Weszłam więc na firmową stronę www.laroche-posay.pl by zapoznać się z ich produktami.
Wieczorem, tuż po kąpieli Martynki postanowiłam wypróbować, czy na pewno balsam zdziała cuda i przywróci delikatność skóry. Nie uwierzycie ! Po jednym nałożeniu balsamu na ciałko, skóra stała się jedwabiście mięciutka i delikatna ! Bezwonny zapach był niezwykle przyjemnym. Konsystencja pozwalająca swobodnie wysmarować całe ciałko 13 miesięcznej córki. Balsam nie pozostawia tłustej poświaty. Bardzo szybko się wchłania i bardzo szybko działa.
Co lepsze.. Ja sama borykam się z problemem suchości skóry. Posmarowałam swoje dłonie i tak samo po jednym razie stały się rewelacyjnie gładkie, natłuszczone. Kremy do rąk nie mają takiego działania !
Seria tych kosmetyków nadaje się dla skóry wrażliwej, nawet atopowej. Podatnej na podrażnienia i swędzenia. Dla całej rodziny, dla dużych i małych, począwszy od niemowląt.
Zdecydowanie zaopatrzymy się w większe opakowanie, bo naprawdę warto !
Żałuję, że wcześniej nie było nam dane poznać marki LA ROCHE-POSAY.
Recenzja dotyczyła:
LIPKAR
BAUME AP
z wodą termalną z La Roche-Posay
Opis produktu:
- natłuszczający balsam do ciała
- ogranicza podrażnienia i swędzenie skóry
- szybko wchłaniająca się konsystencja
- bez środków zapachowych
- bez prabenów
Dla kogo ?
- skóra skrajnie sucha
- z tendencją do atopii
- dla niemowląt, dzieci i dorosłych
.jpg)









